niedziela, 30 września 2012

Zakończenie lata w Bieszczadach

       Zakończenie lata, czy początek zimy? Pierwszy śnieg i porywisty wiatr. Połoniny falowały jak morze...10 w skali Beauforta.

       "Z głową w chmurach" - tym razem dosłownie. Bieszczadzkie szczyty spowite chmurami. Dla niektórych, pierwsze spotkanie z Bieszczadami okazało się niezbyt przyjazne.
pod chmurami
 Dopiero drugiego dnia góry odkryły swoje szczyty.

Połonina Caryńska



jałowcowe gaje - stąd pochodzi dżin :)
 Przeszliśmy spory kawałek Głównego Szlaku Beskidzkiego - Połonina Wetlińska za nami..
rzut oka za siebie spod Smereka w stronę Połoniny Wetlińskiej

1 komentarz:

  1. A ja myślałem, że dżin wychodzi z lampy, a nie z jałowca ;-)

    OdpowiedzUsuń